#37395 30.12.2007 16:43:32
Prezentuje wam plyte F.F.O.D. - Promilenium (zostala ona wydana Dawno ale dla Fanow) Informacjia o niej:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Rok Wydania: 2000r.
Recenzja:
Na samym początku warto wspomnieć ze prawie wszystkie teksty znajdujące się na płycie są śpiewane w języku angielskim. Płytę rozpoczyna ‘Introview with the drunkula’, bardzo interesujący podkład, ciekawe elektroniczne dźwięki, stanowią „udziwnienie”, często w tle słyszalne słowa ‘sit back and enjoy” bardzo relaksują, uspokajają i pasują do rytmu. Spokój tego utworu jest aż mroczny. Drugi utwór ‘3 mc’s rocking” podtrzymuje ten klimat, przypomina trochę(zresztą nie tylko on z tej płyty)początki Cypress Hill’a, ową mroczność bardzo podkręcają wyciszenia muzyki, słyszalne stają się tylko słowa „bloody”, „murder” itp. Trzeci utwór na płycie „Drunkenstain theory” jest przeze mnie tzw. zapychaczem, tytułowy Drunkenstain i jego ciekawa teoria, no cóż nic dodać nic ująć. Słuchając jednak dalej „promillenium” zrozumiałem jaki cel pełni trzeci track, jest on swojego rodzaju „ciszą przed burzą”. Kolejne utwory nie tracą klimatu, wręcz przeciwnie, ‘Friday night practice’ uwielbiam taki „czhilałcik”. No proszę i doczekałem się, pierwszy utwór na płycie napisany w języku ojczystym(yupi), taki jest właśnie piąty track pt.’słownictwo”. Ale język to nie koniec zmian, utwór jest bardziej energiczny od poprzedników, w tle słychać pianino w wykonaniu Gienia i skrzypce to w połączeniu z bitem daje świetny efekt. Tracki 6 – „0-71” i 10 – „Uncork the brews” śpiewane wraz z Natalią, jej głos normalnie mnie powalił, to wszystko tak pasuje do siebie , sample do bitu i całość do Natalii(mmmm). Utwory 7 – „Can’t get worse” i 8 – „Feel the funk or die” - kolejne bardzo ciekawe kawałki ,powolne ,spokojne , jak tego słucham mam ochotę na małe przemyślenia . Track 10 „Down skit” eh.. nie skupie mojej uwagi na nim, jest mało ciekawy, udawana wada wymowy no niewiem może komuś wpadnie w ucho, moim zdaniem to już drugi zapychacz.
Wałek „Lato 2000”, całkowita przemiana , szybszy bardziej rytmiczny od pozostałych , ten utwór nawet w największą zimę rozgrzewa i przypomina wakacje, lato, bikini i wszystko co w lecie najlepsze. Kolejny utwór „Hell no featuring Stec” drugi utwór w polskim języku, trochę spontaniczne teksty , jakby na freestylu , ogólnie widać że starają się trochę eksperymentować rymami i podkładem. Na płycie znajdują się dwa utwory, w których możemy posłuchać tylko instrumentów są to „General drunko” bardzo ciekawy i do tego ta gitarka ala Antonio Banderas z „Desperado”(mmm), drugi utwór to „Time 2 shine”. No i w końcu mój ulubiony utwór „4 my drunk” , kolejny eksperyment , „czhilałcik” i do tego ten „saxofon” po prostu brak słów. W dwóch utworach gościnnie wystąpił Wally z K.A.S.T.Y , są to „Ponownie na scenie” i „Hip hopu wiecej”. Płytę zamyka kawałek „2 step behind yo ass” trzeci instrumental.
„promilLennium” to 22 tracki, wszystko dobrze zgrane, nie można się przyczepić prawie do niczego. F.F.O.D bardzo dokładnie składa wszystko do kupy, stylowo przypominają Cypress Hill’a , rymy są na bardzo wysokim poziomie i do tego to flow(mmm).
Płytę wyprodukowano w „WHITE HOUSE RECORDS ’97 – 00”
Produkcją podkładów zajął się Łukasz ‘Laska’ Laskowi
Oprócz : Magiera, Marcin ’Esse’ Kalitczuk
Scratch’ami zajęli się : Dj Kut-o , Dj Heam
Gościnnie na plycie wystąpili : Wally,Stec,Natalia,360.
Recenzia Wykonana przez BassSior(www.db.tlen.pl)
Zakupic mozna na Allegro albo w Empiku lub innych dobrych sklepach muzycznych...
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Rok Wydania: 2000r.
Recenzja:
Na samym początku warto wspomnieć ze prawie wszystkie teksty znajdujące się na płycie są śpiewane w języku angielskim. Płytę rozpoczyna ‘Introview with the drunkula’, bardzo interesujący podkład, ciekawe elektroniczne dźwięki, stanowią „udziwnienie”, często w tle słyszalne słowa ‘sit back and enjoy” bardzo relaksują, uspokajają i pasują do rytmu. Spokój tego utworu jest aż mroczny. Drugi utwór ‘3 mc’s rocking” podtrzymuje ten klimat, przypomina trochę(zresztą nie tylko on z tej płyty)początki Cypress Hill’a, ową mroczność bardzo podkręcają wyciszenia muzyki, słyszalne stają się tylko słowa „bloody”, „murder” itp. Trzeci utwór na płycie „Drunkenstain theory” jest przeze mnie tzw. zapychaczem, tytułowy Drunkenstain i jego ciekawa teoria, no cóż nic dodać nic ująć. Słuchając jednak dalej „promillenium” zrozumiałem jaki cel pełni trzeci track, jest on swojego rodzaju „ciszą przed burzą”. Kolejne utwory nie tracą klimatu, wręcz przeciwnie, ‘Friday night practice’ uwielbiam taki „czhilałcik”. No proszę i doczekałem się, pierwszy utwór na płycie napisany w języku ojczystym(yupi), taki jest właśnie piąty track pt.’słownictwo”. Ale język to nie koniec zmian, utwór jest bardziej energiczny od poprzedników, w tle słychać pianino w wykonaniu Gienia i skrzypce to w połączeniu z bitem daje świetny efekt. Tracki 6 – „0-71” i 10 – „Uncork the brews” śpiewane wraz z Natalią, jej głos normalnie mnie powalił, to wszystko tak pasuje do siebie , sample do bitu i całość do Natalii(mmmm). Utwory 7 – „Can’t get worse” i 8 – „Feel the funk or die” - kolejne bardzo ciekawe kawałki ,powolne ,spokojne , jak tego słucham mam ochotę na małe przemyślenia . Track 10 „Down skit” eh.. nie skupie mojej uwagi na nim, jest mało ciekawy, udawana wada wymowy no niewiem może komuś wpadnie w ucho, moim zdaniem to już drugi zapychacz.
Wałek „Lato 2000”, całkowita przemiana , szybszy bardziej rytmiczny od pozostałych , ten utwór nawet w największą zimę rozgrzewa i przypomina wakacje, lato, bikini i wszystko co w lecie najlepsze. Kolejny utwór „Hell no featuring Stec” drugi utwór w polskim języku, trochę spontaniczne teksty , jakby na freestylu , ogólnie widać że starają się trochę eksperymentować rymami i podkładem. Na płycie znajdują się dwa utwory, w których możemy posłuchać tylko instrumentów są to „General drunko” bardzo ciekawy i do tego ta gitarka ala Antonio Banderas z „Desperado”(mmm), drugi utwór to „Time 2 shine”. No i w końcu mój ulubiony utwór „4 my drunk” , kolejny eksperyment , „czhilałcik” i do tego ten „saxofon” po prostu brak słów. W dwóch utworach gościnnie wystąpił Wally z K.A.S.T.Y , są to „Ponownie na scenie” i „Hip hopu wiecej”. Płytę zamyka kawałek „2 step behind yo ass” trzeci instrumental.
„promilLennium” to 22 tracki, wszystko dobrze zgrane, nie można się przyczepić prawie do niczego. F.F.O.D bardzo dokładnie składa wszystko do kupy, stylowo przypominają Cypress Hill’a , rymy są na bardzo wysokim poziomie i do tego to flow(mmm).
Płytę wyprodukowano w „WHITE HOUSE RECORDS ’97 – 00”
Produkcją podkładów zajął się Łukasz ‘Laska’ Laskowi
Oprócz : Magiera, Marcin ’Esse’ Kalitczuk
Scratch’ami zajęli się : Dj Kut-o , Dj Heam
Gościnnie na plycie wystąpili : Wally,Stec,Natalia,360.
Recenzia Wykonana przez BassSior(www.db.tlen.pl)
Zakupic mozna na Allegro albo w Empiku lub innych dobrych sklepach muzycznych...
wpis edytowany 31.12.2007 11:44:06